3SAT

Polska Agencja Prasowa: Olsztyńska firma opracowała uniwersalny język maszyn

18.11.2016

Za sprawą specjalnej platformy, dzięki której urządzenia różnych producentów mogą się ze sobą komunikować, firma z Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego chce być pierwszym na świecie globalnym operatorem tzw. internetu rzeczy.

"Naszym celem jest wyprodukowanie standardu komunikacji urządzeń i nakłonienie ich producentów do jego użycia" - mówi PAP Szymon Fiedorowicz z firmy Investcom działającej w Olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym.

Nad internetem rzeczy pracuje od kilku lat cały informatyczny świat. Olsztyńska firma skupiła się na opracowaniu uniwersalnego systemu wzajemnego porozumiewania się przedmiotów różnych kategorii wyprodukowanych przez dowolnych producentów. "To, co stworzyliśmy, to jest platforma, nazywamy to operatorem tzw. internetu rzeczy, czyli jest to mechanizm, który pozwala na swobodną komunikację urządzeń ze sobą" - opowiada Fiedorowicz.

"Urządzenia w dzisiejszym świecie porozumiewają się każde w innym języku. Trzeba było stworzyć całą logikę translatorów, które ujednolicą tę komunikację i spowodują, że urządzenia, które do tej pory nie potrafiły +rozmawiać+ ze sobą, różnych producentów, z różnych części świata, zyskają taką możliwość" - tłumaczy.

Jak to ma wyglądać w praktyce? Na przykład samochód podpięty do internetu rzeczy, sam skomunikuje się z bramą garażową, by ta się otworzyła. Fiedorowicz zwraca uwagę, że internet rzeczy może również być pomocny poza domem, w przestrzeni publicznej.

"Nasza platforma umożliwia połączenie niepołączonych dotychczas rzeczy w jednym miejscu, oddanie tego w służbie ludziom" - podkreśla. Jak mówi Fiedorowicz, celem jego firmy "jest wyprodukowanie standardu komunikacji urządzeń i nakłonienie ich producentów do jego użycia".

Od czterech lat olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej korzysta z rozwiązań Investcomu przy monitorowaniu i sterowaniu miejską siecią ciepłowniczą. Pracownicy przedsiębiorstwa nie muszą już odwiedzać 1,8 tys. węzłów cieplnych, by odczytać ich parametry; dane z liczników są automatycznie, w określonych co do minuty odstępach czasowych, przesyłane do siedziby firmy. Wszystkie liczniki w tych węzłach, choć wyprodukowane przez różne firmy, zostały podłączone do stworzonego przez olsztyńską firmę koncentratora.

Urządzenie, wyglądające z zewnątrz jak plastikowa puszka, odczytuje dane z liczników i przesyła je do MPEC-u. Dzięki temu rozwiązaniu można także np. sterować ilością przesyłanego do mieszkań ciepła, alarmować o powstałych awariach i ograniczać ich skutki.

"Zanim wprowadziliśmy ten system nasi pracownicy czasem nawet i przez trzy dni odwiedzali poszczególne węzły i prowadzili odczyty. Przez to, że odbywały się one w różnym terminie, odczyty były niedokładne. Teraz to zupełnie się zmieniło” – powiedział PAP prezes olsztyńskiego MPEC Konrad Nowak i podkreślił, że dzięki innowacji jego firma może też w znacznie lepszym stopniu monitorować sieć przesyłową wykrywając np. awarie - można je podejrzewać, gdy dany węzeł cieplny wysyła odmienne dane niż zwykle.

Obecnie firma jest w fazie rozmów z dużymi partnerami biznesowymi, którzy pomogą platformę rozpowszechnić na świecie.

Investcom działa na rynku od 2001 r., a innowacyjnymi rozwiązaniami informatycznymi zajmuje się od 10 lat. Firma zatrudnia kilkanaście osób, wiele zadań z dziedziny programowania zleca innym firmom z olsztyńskiego Parku Naukowo–Technologicznego, współpracuje też z firmami informatycznymi na świecie, m.in. w Wielkiej Brytanii.

(PAP)




Internet rzeczy: auto samo powiadomi o wypadku, garaż otworzysz smartfonem

25.05.2015

Za pomocą smartfona można już otworzyć garaż czy włączyć światło w domu; sieci ciepłownicze mogą same raportować swoje parametry, a samochody - wysyłać ratownikom sygnały o wypadkach drogowych. M.in. nad takimi rozwiązaniami pracuje olsztyńska firma, budująca tzw. internet rzeczy.

Nad internetem rzeczy pracuje od kilku lat cały informatyczny świat, ale jeszcze nikomu nie udało się stworzenie uniwersalnego systemu wzajemnego porozumiewania się przedmiotów różnych kategorii wyprodukowanych przez dowolnych producentów. Działająca w olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym firma Investcom ma w tej dziedzinie pierwsze sukcesy.

„Wybrane firmy wprowadzają na rynek urządzenia potrafiące się wzajemnie komunikować np. laptopy, lodówki, pralki, czy żarówki. Warunkiem tej wzajemnej komunikacji jest jednak to, że przedmioty te pochodzą od jednego producenta. Nam chodzi o to, by komunikowało się ze sobą każde urządzenie w naszym otoczeniu, dowolnych producentów, a człowiek miałby kontrolę nad tymi rzeczami za pośrednictwem telefonu” – powiedział PAP Szymon Fiedorowicz, który ze wspólnikiem Zenonem Mysiorskim prowadzi olsztyńską firmę.

Investcom od kilku lat pracuje nad stworzeniem uniwersalnego języka informatycznego (określają go w uproszeniu „esperanto przedmiotów”), który pozwoli na podłączenie do internetu rzeczy, pozornie nie mających nic wspólnego z siecią, jak żarówki, bramy garażowe, sprzęty AGD i RTV, samochody czy wszelkiego rodzaju liczniki, np. wody, prądu, gazu, czy ciepła.

„Podłączenie sprzętów różnych producentów i służących do różnych celów to pierwszy krok tworzenia internetu rzeczy” – wyjaśnił Fiedorowicz. Kolejny krok to nauka „rozmowy” z tymi przedmiotami, która składa się z dwóch elementów: nauki odczytywania informacji wysyłanych przez podłączone do sieci „niekomputerowe” przedmioty oraz wydawanie tym przedmiotom poleceń. Dzięki temu przy pomocy smartfona można np. otworzyć bramę garażową, włączać światło czy dowolnie dobierać jego kolor. W biurze Investomu można oglądać tablicę z różnymi urządzeniami domowymi (m.in. żarówkami), regulowanymi przy pomocy smarftona.

Olsztyńska firma ma już pierwsze osiągnięcia w tworzeniu internetu rzeczy – od trzech lat olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej korzysta z jej pomysłu przy monitorowaniu i sterowaniu miejską siecią ciepłowniczą. Pracownicy przedsiębiorstwa nie muszą już odwiedzać 1,8 tys. węzłów cieplnych by odczytać ich parametry; dane z liczników są automatycznie, w określonych co do minuty odstępach czasowych, przesyłane do siedziby firmy. Wszystkie liczniki w tych węzłach, choć wyprodukowane przez różne firmy, zostały podłączone do stworzonego przez Investcom koncentratora. Urządzenie, wyglądające z zewnątrz jak plastikowa puszka, odczytuje dane z liczników i przesyła je do MPEC-u. Dzięki temu rozwiązaniu można także np. sterować ilością przesyłanego do mieszkań ciepła.

„Zanim wprowadziliśmy ten system nasi pracowniczy czasem nawet i przez trzy dni odwiedzali poszczególne węzły i prowadzili odczyty. Przez to, że odbywały się one w różnym terminie, odczyty były niedokładne. Teraz to zupełnie się zmieniło” – powiedział PAP prezes olsztyńskiego MPEC Konrad Nowak i podkreślił, że dzięki innowacji jego firma może też w znacznie lepszym stopniu monitorować sieć przesyłową wykrywając np. awarie - można je podejrzewać, gdy gdy dany węzeł cieplny wysyła odmienne dane niż zwykle.

System jest tani w eksploatacji, bo dane telemetryczne są wysyłane przy pomocy sieci GSM. „Podobnego rozwiązania nie stosuje się w naszej branży” – powiedział. Podobny system ma być niebawem zastosowany w Zielonej Górze przez kooperującą z Investcomem szwajcarską firmę z branży energetycznej.

Olsztyńska spółka rozwija swoją metodę wzajemnego komunikowania się rzeczy także w rozwiązaniach dotyczących bezpieczeństwa drogowego. Chodzi np. o to, by samochody w razie wypadku same informowały o zdarzeniu służby ratunkowe.

„Komisja Europejska nakazała opracowanie tzw. systemu +ecall+, który ma służyć właśnie temu, by auto poinformowało służby ratunkowe o tym, że w ściśle określonym miejscu doszło do wypadku. Dyrektywa ma obowiązywać od 2018 r., a nasze rozwiązanie świetnie się w to wpisuje” – powiedział Mysiorski. W ocenie Investcomu możliwe jest nie tylko wysłanie przez auto do służb ratunkowych informacji o wypadku, ale także poinformowanie jak wiele osób jechało w pojeździe - można to odczytać np. z czujnika zapiętych pasów.

„Komunikowanie się świata rzeczy zupełnie zmieni świat ludzi; może ułatwić go i uprościć choćby w ten sposób, że miasta staną się przyjaźniejsze, o mniejszej ilości rzeczy będziemy musieli pamiętać” – zauważył Fiedorowicz. Rozwiązaniami w tej dziedzinie wstępnie interesują się m.in. branża ubezpieczeniowa i ochroniarska. Internet rzeczy może też znaleźć zastosowanie np. do nadzoru floty samochodowej i inteligentnych domów.

Investcom działa na rynku od 2001 r., a innowacyjnymi rozwiązaniami informatycznymi zajmuje się od 10 lat. Firma zatrudnia kilkanaście osób, wiele zadań z dziedziny programowania zleca innym firmom z olsztyńskiego Parku Naukowo–Technologicznego, współpracuje też z firmami informatycznymi na świecie, m.in. w Wielkiej Brytanii. (PAP)